Wpis z mikrobloga

@flejwaflejwaplejapleja: Ładnie i schludnie ubranym można być nawet w dżinsach i tshircie.

Nie wiesz, że nie ocenia się ludzi po okładce? Pod garniakiem poszedłem na rozmowę o pracę kiedy tej szukałem po raz pierwszy. Drugiej pracy szukałem już w butach taktycznych, bojówkach i tshircie. Dlaczego mam sam iść na rozmowę o pracę pod garniakiem skoro po drugiej stronie rekruterzy nie będą sami tak ubrani?
Daj namiar na branżę/firmę. Będę miał bekę na długi czas.


@echelon_: Branż i firm jest kilka. Nie wymagam garniaka, ale przyjście jak hipsterska #!$%@? w trampkach to dla mnie przegięcie. Jeansy, jakiś sweter, wystająca spod niego koszula i jest ok.Uniwersalnie i schludnie. Niezależnie czy to ma być sprzedawca w sklepie stacjonarnym, pracownik sklepu internetowego, zarządca nieruchomości czy kierowca. W ten sposób wyraża się minimum szacunku wobec drugiej osoby. Ja też na
@flejwaflejwaplejapleja:
Masz rację, ale np w UK czy Kanadzie nikt nie zwraca uwagi na to jak przyszedłeś ubrany na rozmowę, tylko na to co umiesz i co masz w CV.
Oczywiście jak przyjdziesz ubrany jak żebrak to nikt cię do pracy nie przyjmie, to normalne, ale dżinsy i T-shirt to norma, wywołałbyś niemałą sensację przychodząc na rozmowę np w UK do pracy w fabryce odstrzelony w garniak i lakierki.
@wnerwiony: no tylko, że tam pracodawcy informują często o dress codzie ;-)
BTW znajomy z hr opowiadał mi o rekrutacji w czechach. Był na niej Polak, który jako jedyny przyjechał w garniaku (mimo informacji o casual dress). No i stwierdzili, że trochę pachnie desperacją od niego (:
@kuhwa: pogratulować kariery xD
a tak swoją drogą, to zgadzam się z tym co napisał @HrabiaZet - ubiorem wyrażasz szacunek do potencjalnego pracodawcy.Wiadomo, że często garniak to przegięcie, ale w koszulce, jeansach i trampkach to można iść na browara w plener, a nie przekonywać kogoś, że powinien Cie zatrudnić. ( ͡° ͜ʖ ͡°)