@ReniferApokalipsy: zielenina, ja Ci juz raz napisalem bys mnie nie ubierała. Sam potrafie sie przyodziac i nie potrzebuje do tego zadnej zielonki. Dziekuje za rade, a teraz przepraszam.
Już Znachor z 1981 pokazywał, że lekarze to konowały łase na kasę. Wilczur był w tym jednym procencie lekarzy z powołania i empatią.
Jednak jest jedna rozmowa, kiedy pracownik młynu mówi do Wilczura, że jak Wasylko połamał nogi spadając z drabiny to Prokop nie szczędził pieniędzy na lekarza z miasteczka. "Doktór pieniądze wziął, ale nóg nie uleczył"
Komentarz usunięty przez autora