Witajcie, na wstępie - mam nadzieję, że mirkowyznania Was nie zniechęcą do odpowiedzi, chwilowo nie mam dostępu do konta, a tworzenie nowego w celu zadania jednego pytania, wydaje się bez sensu.
Jakoś 1,5 roku temu zacząłem żonglować. Desperacko poszukiwałem dodatkowej - poza jazdą na rowerze i bieganiem - aktywności fizycznej. Siłownie mnie odstraszały, a sporty drużynowe czy wymagające bezpośredniej rywalizacji, jeszcze bardziej podrażniały moje kompleksy. To był taki etap mojego





















@7845:
Dokładnie jedną żarówkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Była szansa, żeby r----------ć teleskop swoim cielskiem, ale jakoś udało mi
Co mogę doradzić to zarezerwować 4,5h tygodniowo na trening siłowy, 3 jednostki całego ciała po 1,5h mogą zmienić ciało naprawdę diametralnie.
Może być nawet 3h, wciąż da to jakiś efekt, napisałeś trochę masy mięśniowej, więc może dla Ciebie będzie nawet zadowalający.