@mizaj: Dzięki, że pytasz. Mam trudny do zlokalizowania, b.przeniliwy ból lewego (dla odmiany!) achillesa. Z dnia na dzień przywalało coraz mocniej aż do apogeum. Obstawiam kaletkę stawu, albo ościęgno, albo przyczep rozcięgna. Sam achilles bezobjawowo - ruchomość b.większych zmian. Śmieję się przez łzy - bo.... NIE PAMIĘTAM JUŻ!!! jak sobie poradziłem z identyczną kontuzją prawej strony. Lecą zimne worki, hirudyna, ketonal, capsiderm, bengay etc i cała reszta (naprzemiennie) co tylko
  • Odpowiedz
28756.40 - 17.64 = 28738.76 km

34-35 st. C. godz. 13-15....bieg w piekarniku. Z planowanego "ataku" na trzydziestkę musiałem podkulić ogon i przeżyć 17.

Walka o wodę i przeżycie na szosie. Slalom między samochodami - z każdej strony poparkowanymi albo jadącymi mi na czołówkę.

http://www.endomondo.com/workouts/222235919
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach