Za moich czasów (z 15 lat temu) obstawiało się głównie online. Wybierało się Bet365, Betclic czy inne zagraniczne serwisy. Dlaczego? Po pierwsze, kursy były dużo lepsze niż u polskich bukmacherów, a po drugie – ważniejsze - nie było 10% podatku od wygranych, który praktycznie zjada cały (i tak skromny) zysk.
Teraz myślę że z tym podatkiem nawet najlepsi obstawiacze ledwo mogą wyjść na plus, a teraz większość















1️⃣ ⚽️Borussia Dortmund – St. Pauli (Bundesliga)
✅ Dortmund wygra @1.45
✅ Over 2.5 goli
Pomimo 7 trafnych typów i 3 przegranych, grając każde wydarzenie płaską stawką 100 zł wydalibyśmy 1000 zł a wygrali 1125. Zysk 12,5%, ale nie uwzględniałem podatku, jeśli gralibyśmy u legalnych bukmacherów. Wtedy mogłoby się okazać, że wychodzimy na zero lub nieistotnie niski plus.
Typy na Liverpool, jak widać nie są valuebetami.