Jako, że napisałem ten wpis w nocy, to wrzucam jeszcze raz na mirko, bo mało kto mógł zobaczyć. Piszę o tym dlaczego uważam powstanie warszawskie za głupotę.
No nic mirki i mirabelki. Kontrakt podpisany, od dziś jestem pracownikiem niemieckiej korporacji, dla której od poniedziałku będę n---------ł najpiękniejsze spoiny, jakich bawaria jeszcze nie widziała. Bardzo szkoda mi, że nie wpadnę na #wroclawskiewykopparty , bo po cichu chciałem co poniektórych zaskoczyć, a szczególnie organizatora o nicku @PanKara , bo z tego co zauważam dwoi się i troi, by ta impreza się udała. Wielki szacun, wielkie nadzieje, że coś
Łapcie niedokończony wpis, który nie pojawi się na moim blogu, bo nie mam weny go poszerzać bardziej
Deszczu wiej...
... mi stąd. Gdy po krótkiej fali upałów pogoda się spieprzyła i teraz możemy oglądać za oknem deszcz i poczuć odrobinę chłodu, czyż nie jest cudownie? No właśnie nie jest, może gdybym żegnał się z dziewczyną pocałunkiem w deszczową noc to bym twierdził inaczej, ale muszę to powiedzieć. DESZCZU, W---------J, a jak nie,
Mirki, jako, że mamy wieczór to polecam wam mój wpis o wykastrowaniu chemicznie większości społeczeństwa i jestem ciekaw czy wy bylibyście za tym po przeczytaniu wpisu.
@hacerking: to w takim razie mogę Ci odpowiedzieć ( ͡°͜ʖ͡°) Odrzucę na początku gdybanie, jakby wyglądał świat jakby było mało osób, że to moralnie złe i zdroworozsądkowo też złe.
Oczywiście, że przeciw, bo stwierdzenie:
jako jedyni zdają sobie sprawę, iż w końcu zasoby ropy i węgla się skończą, a wtedy nie będzie szans by można było wyżywić wszystkich ludzi przez co dojdzie do zamieszek