Zacznę od Jeżyny - miałam przez pewien czas problem, bo nie ubywało nic wody z poidełka. Kompletnie, cały czas pełne było, a przecież widziałam wcześniej jak jeż pije, wiec wiem, że umie ;D No ale nic, może się nie odwodni. Aż tu przedwczoraj - siedziałam w warsztacie do północy, wychdzę na sklep, a tu mnie taki widok zastał:
;D
i bliżej























47
źródło: comment_MVgsQ3rRch9mwSGtqAPXl9R3oWM5iwJi.jpg
Pobierz