Łeb mi na kowadle roztrzaskano
W trzewiach prędko próżnię uzyskano
Myśli jak parę skłębiono
Głaz na twarz wpędzono
Gdzie poszedłeś ja
Dlaczego znów ta chwila
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@micumic: Jeśli decydujesz się na rymy, to nie pluj im w twarz "rym - dym". Jeśli nie chodzi Ci o nie, to pozostań przy wierszu białym. Tak ja uważam, ale sztuka jest dla człowieka, nie człowiek dla sztuki, ważne, żebyś się spełniał.
  • Odpowiedz
Napisałem wczoraj wiersz:

Codzień

Ten dzień był udany
Słońce wstało i obróciły się gwiazdy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ten dzień był udany
Słońce wstało i obróciły się gwiazdy
Pies zaszczekał, zrobił siku
Ktoś wytrzeźwiał na odwyku
W piekarni upieczono chleb
Wyrósł jak trzeba, jak wczoraj tak dzisiaj też
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masz ostatni oddech,
Rezerwa na krzyk i rzęch,
Rozpaczy to śmiech
Wydrzyj płuca na strzęp
Chciałem żyć ludzie
Wypluj, przed zaśnieciem powiedz: już się nie obudzę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"mój pierwszy wierszyk w życiu"

wychodzę z domu, tylko ja i mój rower
najczęściej jeżdżę po mieście ze znajomymi
ale dziś nie mam ochotę na rozmowy z nikim
biorę ze sobą portfel, słuchawki i klucze
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@klikus
Noszę kaloszki czarne
Niebieskie też by nie poszły na marne.dziekuje
Bardzo kocham deszczową pogodę
Bo po kałużach wtedy skakać mogę
  • Odpowiedz
Leśmian Bolesław

W malinowym chruśniaku

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: Wyobraźcie sobie, że ja w gimnazjum zapisałem się na konkurs recytatorski po to, żeby mieć pięć z polskiego. Nauczyłem się wiersza mojego ulubionego pisarza. Wyszedłem na scenę jako ostatni. Czułem, zę mam zwycięstwo w ręce. Inni mówili długie wiersze, piękna tonacja i gestykulacja. Wtedy wychodzę ja z moim wiersze.

Czesław Wapno - "Pogrzeb"
Sam se pogrzeb tłusty korniku rozpusty.

Dziękuję.
  • Odpowiedz