Zdarzyło się to dziś rano w Krakowie, na dworcu PKP. Przed schodami na peron minąłem niewidomego, który przykuł moją uwagę, wyglądał na bardzo zagubionego. Z rozpędu wyjechałem eskalatorem na peron, ale coś mnie strasznie tknęło. Wróciłem się na dół żeby zapytać, czy nie potrzebuje pomocy. Podziękował, powiedział, że to bardzo fajne, że ktoś się nim interesuje, przeszły mnie najdziwniejsze ciarki w życiu. Okazało się, że nie wychodzil jeszcze na peron, bo za
Mam pracę w której "wożę" ludzi. Często widzę osoby niewidome które są "zagubione" ja jeśli mogę staram się pomóc natomiast często widzę ludzi którzy przechodzą obok i traktują osoby niewidome jak powietrze! Jak kogoś kogo nie ma nie istnieje... Smutne to jest (╥﹏╥)
@gruby_mbl: Ano jest, gdy spotykam taką osobę w mieście/komunikacji, to zazwyczaj jest ona z opiekunem, dlatego nie reaguje, jeśli nie ma widocznej potrzeby. Ale ten gość był dziś kompletnie sam. Fajnie, że pomagasz Mirku.
Na początku Wielkiego Postu o. Adam Szustak ogłosił zbiórkę pieniędzy na pomoc dla Domu w Łodzi, czyli domu dziecka dla chorych dzieci. Owoce tej akcji przerosły najśmielsze oczekiwania! Zobacz film z podsumowaniem tego wielkopostnego dzieła.
Ale dzisiaj mnie życie pozytywnie zaskoczyło. Pamiętacie akcję #okokuby? Rodzice zbierali na operacje oka. Wysłałem kilka zlotych bo jakoś mnie naszło mimo że takich akcji jest tysiące. Otrzymałem list osobiście podpisany w ramach podziękowań za pomoc. #wartopomagac.
Skończyłem wczoraj kurs na first aidera i od razu przyszło mi pomóc jakiejś kobiecie. Niby nic, ale jednak jakaś tam satysfakcja jest. #chwalesie #wartopomagac
#chwalesie #respekt #pomagam #niepelnosprawni pomogłem dzisiaj razem z kolegą wsiąść chłopakowi na wózku do autobusu. I tak sobie myślę że tacy niepelnosprawni mają bardzo ciężko w naszym kraju. Żadnego pojazdu przystosowanego czy coś żeby było łatwiej. Za każdym razem pewnie musi kogoś prosić. Jeden dobry uczynek w dniu i od razu sie czuję lepiej. :) #wartopomagac
myślę że tacy niepelnosprawni mają bardzo ciężko w naszym kraju. Żadnego pojazdu przystosowanego czy coś żeby było łatwiej. Za każdym razem pewnie musi kogoś prosić
@mlodybog_11: znam kilku niepelnosprawnych ktorzy nie lubia podejscia polakow do ich niepelnosprawnosci (ooo jaki on biedny.. o jaki on ślepy ...) po prostu lubia byc traktowani jak normalni ludzie. Ja np nie zauwazam ich niepelnosprawnosci i czuja sie z tym zajebiscie :)
Piękne uczucie, gdy uśmiechnięty żul dzwoni do drzwi i prosi o coś do żarcia a ty mu je dajesz i uśmiecha się jeszcze bardziej, i po chwili uświadamiasz sobie, że nie będzie już trzeba kończyć starego chleba, tylko będzie można jeść świeższy #oswiadczenie #wartopomagac