20 lipca 2015 r. nasz Kolega i Przyjaciel st. asp. Marek Dziakowicz z Komisariatu I Policji w Wałbrzychu zginął ratując ludzkie życie. Przebywając nad polskim morzem z rodziną na urlopie, policjant zauważył tonącego młodego mężczyznę. Bez wahania ruszył razem z innymi osobami na pomoc. Tonącego uratowano. Niestety Marek, który życie ludzkie przedkładał ponad wszystko i pełniąc służbę wielokrotnie ratował inne osoby, tym razem niosąc pomoc zapłacił najwyższą cenę. Rodzinie tragicznie zmarłego policjanta
weeden - 20 lipca 2015 r. nasz Kolega i Przyjaciel st. asp. Marek Dziakowicz z Komisa...

źródło: comment_u7zEyiFWucZ6b38k5KGjSlqs3e8ZwmnD.jpg

Pobierz
@ra5putin: No chyba nie wymagałeś tego, by wskoczyli i się potopili? Policjant to nie ratownik WOPR. Tak samo, ratownik nie musi ścigać przestępców, ale zawsze znajdzie się taki, co będzie potrafił. To tylko ludzie zarabiający 2k na rękę, nie super bohaterzy z bajki... Ten jednak był tym bohaterem - poświęcił swoje życie, by ratować innych.
  • Odpowiedz
Mirki z #walbrzych polecicie jakąś kwiaciarnię, która dostarczy kwiaty do szpitala w waszym mieście (ale nie przez oficjalną Pocztę Kwiatową, bo mają horrendalne ceny)?
@szczamdozlewu: Kurcze, ogólnie to jeszcze dowodu mi nie sprawdzili, ani w Częstochowie ani w Katowicach, ale może załóż sobie fejkowe konto tylko z poprawnym imieniem i nazwiskiem? Ja tak robię, nie chcę łączenia swojego konta na fb z rmf.
  • Odpowiedz
Byłem właśnie w Zamku Książ zrobić kilka wieczornych zdjęć i przy okazji pojechałem do Wałbrzycha zobaczyć, czy widać pożar składowiska niebezpiecznych odpadów. Pojechałem tylko na strefę ekonomiczną. Myślałem, że to mgła... Jeśli całe miasto jest pełne tego gryzącego dymu to współczuję
#walbrzych