Pewien mędrzec urodził się inny. Zamiast penisa, miał ich kilkanaście. Lecz zamiast dwóch dłoni, tylko jedną. Penisy kłóciły się, bo każdy z nich chciał być trzepany. Więc mędrzec zasępił się i rzekł: "Walczcie! Kto wygra, tego czeka nagroda!"
Pamiętam ten dzień jak Mentzen prawa ekonomii... słabo. 16 maja, imieniny Mordechaja i Ozjasza. Tak się składa że ja akurat jestem Ozjasz. Bosak mówi: "Ozjasz daj spokój, jeden kieliszeczek..." a ja na to: "Jeden kieliszeczek to wstęp do trzech. Trzy to wstęp do dziewięciu". Ani się obejrzałem a już miałem dyszę Bosaka wprowadzoną w odbyt. Bosak krztusząc się że śmiechu pociągnął za wajchę. Przesiąknięte przeze mnie "poglądy" Krzysia sprawiły, że z miejsca
= Wchodzę za trzy dychy. - Domino, to wszystko co mamy! - Spokojnie Mateo, wiem co robię - Przebijam! Trzy dychy... i jeszcze dycha. - Podwajam stawkę! - Domino, zrujnujesz nas! - Cicho Mateo, karta mi dzisiaj żre! - Właśnie widzę, przeżarła całą moją pensję! - Sprawdzam! - Ha ha ha ha ha! Makao!!! - Idioto, przecież gramy w pokera.. Mały strit! - Dominooo! Ty jesteś durny jak #!$%@?, nie dość że
Ach, gdyby Walaszek zrobił coś inspirowanego Sapkowskim. Już to widzę.
Wiedźmin na koniu wjeżdża do wsi. Muzyka z monologów. Nazywam się Zygmunt Szczypas, dla przyjaciół, gdybym ich miał, po prostu Zygmunt. Jestem wiedźminem ze szkoły cebuli. Żywot na szlaku to ciężki kawałek chleba - źli ludzie, potwory i niesforne konie. - Prrrrr, Ireneusz, prrr. Gdzie ty leziesz w te chaszcze, znowu się zaklinujesz! Za ostatnie zlecenie na #!$%@? nie płacili wiele, ale
@Androvax: 16 maja. Imieniny Andrzeja i Fidola. Tak się składa, że ja jestem Fidol. Andrzej mówi: "Fidol daj spokój, jedno piwerko...", ja na to: "Jedno piwerko to wstęp do trzech, trzy — to wstęp do dziewięciu". Do 19 #!$%@?łem się.... O 20 już miałem dyszę wtryskarki wetkniętą w dupę... Andrzej, krztusząc się ze śmiechu, pociągnął za wajchę.. Gorący plastik w jelitach sprawił, że wytrzeźwiałem. Reszty... nie pamiętam. I to wszystko za
Hahahahaha, #!$%@?. Myślicie, że jak rencista, to łatwiej pójdzie? A gówno! Okradam poczty, bo te pieniądze mi się po prostu należą! Dwa lata przepracowałem na wtryskarce i #!$%@? wam do tego, że na czarno! Pamiętam ten dzień jak #!$%@? tabliczkę mnożenia. Słabo. 16 maja. Imieniny Andrzeja i Fidola. Tak się składa, że ja jestem Fidol. Andrzej mówi: "Fidol daj spokój, jedno piwerko...", ja na to: "Jedno piwerko to wstęp do trzech, trzy
Zamiast penisa, miał ich kilkanaście.
Lecz zamiast dwóch dłoni, tylko jedną.
Penisy kłóciły się, bo każdy z nich chciał być trzepany.
Więc mędrzec zasępił się i rzekł:
"Walczcie! Kto wygra, tego czeka nagroda!"
#kapitanbomba #egzorcysta #walaszek
https://www.reddit.com/r/IAmA/comments/1u75hh/i_am_the_guy_with_two_penises_ama/