Gdyby grubas Walaszek pisał scenariusz, do wiedźmina
Nazywam się Zygmunt Szczypas, dla przyjaciół, gdybym ich miał, po prostu Zygmunt. Jestem wiedźminem ze szkoły cebulii. Żywot na szlaku to ciężki kawałek chleba - źli ludzie, potwory i niesforne konie.

- Prrrrr, Ireneusz, prrr. Gdzie ty leziesz w te chaszcze, znowu się zaklinujesz!
Za ostatnie zlecenie na #!$%@? nie płacili wiele, ale przynajmniej mogę odpisać trofeum od podatku. Podróżuję po świecie rozwiązując zagadki i