A co to za ładny pan? Podpowiem, jest to aktor grający w serialu "The office" postać zwaną Creed Bratton, a nazywa się...


Jest jednym z czwórki aktorów noszących to samo imię co odgrywane przez nich postacie (Oscar, Angela, Phyllis) ale jako jedyny dzieli się swoimi pełnymi personaliami. Co jeszcze ciekawsze, urodził się jako William Charles Schneider i to nazwisko również pojawia się w serialu ( ͡º ͜ʖ͡º
M.....D - A co to za ładny pan? Podpowiem, jest to aktor grający w serialu "The offic...

źródło: comment_CBfehHNY9DSWnez5shqSTp2gbLb8tDKc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TenebrosuS: a dla mnie pierwszy właśnie dobry :> ogólnie lubię "udawane dokumenty", the office uznawałem (błędnie) za sitcom, ale mnie ktoś przekonał i wciągnąłem cały :>
  • Odpowiedz
Od kilku dni mam dużą rozkminę czy zacząć drugą serię oglądania The Office.Uwielbiam ten serial - tak to ujmę.Teraz oglądam Parks & Rec,jestem na początku 6 sezonu i już mi się trochę nudzi.Pół roku temu skończyłem oglądać The Office i tak silnie się przywiązałem emocjami do tego serialu że jakoś dziwnie mi teraz byłoby oglądać wszystko od początku i pamiętając wiele rzeczy.Tym bardziej wątek Pam i Jima,który szczególnie wyrył się w pamięci.Ciężko
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe czy tylko ja wiedziałem że dzisiejszej nocy prowadzącym SNL był Steve Carell.Najlepsze jest to że obok niego w nowojorskim studiu pojawiła się też Erin,Pam i Andy.Na fanowskim subreddicie wrzeje.U dołu wrzucam filmik z monologu Steve'a.
#theoffice #usa #heheszki #seriale #snl
Rzeszowiak2 - Ciekawe czy tylko ja wiedziałem że dzisiejszej nocy prowadzącym SNL był...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rzeszowiak2: do tego aktorka grająca Angele wrzuciła ostatnio tłita ze studia, gdzie kręcono The Office. Wtedy mówiono, że być może ma to związek z tym, że Steve ma być w SNL i coś tam mają kręcić krótkiego na potrzeby odcinka.

Skoro okazuje się, że nie po to jednak była, a całe SNL aż rzygało biurem i aluzjami do jego powrotu, zebrano aż tylu aktorów, to IMO może coś knują.

Z
  • Odpowiedz
Jak Michael zaczynał świrować to zapadała cisza i wszyscy patrzyli się na siebie onieśmieleni. Teraz już tego nie ma bo wszyscy upodobnili się w jakimś stopniu do Michaela.


@korporacion: a dla mnie ma to sens. Bo po fuzji dwóch oddziałów okazało się, że jednak oddział Scranton to zgrana grupa ludzi, która może i nawet nie zdawała sobie sprawy ze swojego ześwirowania. Od tamtej pory widziałem w nich poczucie że są
  • Odpowiedz