Drugi odcinek naprawdę mnie zawiódł. Fabuła jest kiepska i za bardzo odbiega od gry. W grze wszystko miało sens, a tu dorzucają niepotrzebne rzeczy jak ta bitwa w Jackson. Może i efektownie wyglądająca, ale pytanie po co? Dla mnie to nie ma sensu.
Najgorszą w tym wszystkim była scena śmierci Joela. W grze to była mega emocjonalna chwila. A tutaj to było szybkie i bez żadnych emocji. Nawet usunęli jego słynną kwestię.
Najgorszą w tym wszystkim była scena śmierci Joela. W grze to była mega emocjonalna chwila. A tutaj to było szybkie i bez żadnych emocji. Nawet usunęli jego słynną kwestię.























