Siemanko!

Był sobie meczyk, było sobie podanko Szymańskiego nad obrońcami, cyk-cyk, Lewandowski z powietrza, 1:0 po akcji jak marzenie z rywalem z tzw. górnej półki, czyli oczywiście wyższej niż nasza. No a potem na scenie zagościł Emil Cioran, nasz duchowy przewodnik.

- który rozdział z książki Emila Ciorana pasuje do środka pola po przerwie ("Totalnie niezadowolenie"? "Monopol na cierpienie"?)?
- dlaczego największym wygranym meczu są zawsze ci, którzy zdążyli #!$%@?ć przed katastrofą?
Siemano!

Jest piątek - jest program "Tetrycy". O tyle istotny, że dotykający istoty problemu meczu reprezentacji Polski z tymi Walijczykami, którzy akurat mieli wolny wieczór. Wiele pytań nawarstwiających się w trakcie spotkania pozostawało do dzisiaj bez odpowiedzi. Dlatego najpierw je zadaliśmy, a potem odpowiedzieliśmy:

- czy Swindon to faktycznie klub piłkarski, a nie aktorka z filmów Wesa Andersona?
- ilu środkowych pomocników reprezentacji Polski potrzeba, by wymienić cztery celne podania w środku
Witamy, witamy, witamy, wbijam, gdy jestem już zamotany.

Po dwugodzinnym podsumowaniu Ekstraklasy (ale to targ w Drzewicy) i po dwugodzinnym quizie (ale to pogaduchy z Kowalem o jego debiucie w reprezentacji Szwecji), postanowiliśmy ostatecznie zamknąć Internet i nagrać odcinek tetryków. W tym tygodniu znudziły się nami nawet nasze zwierzęta domowe, mój pies już nie chce chodzić ze mną na spacery, kot Leszka (naprawdę istnieje kot Leszka) też.

No ale skoro tradycja, to