Kiedyś, może jeszcze z jakieś 10 lat temu oglądałem każdy odcinek Tour de France. Moim marzeniem było mieć fajnego kampera i pojechać pokibicować. Pewnego dnia Lance Armstrong zrobil coś, czego nigdy nikt się nie spodziewał. Wyznał, że ostro się dopingował. Dziś już prakytcznie nie oglądam tego wyścigu, ani kolarstwa w ogóle. Wiecie dlaczego? Dzięki Lanceowi. Obrzydził mi ten sport. Podziękowania dla Davida Walsha http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,13296324,David_Walsh___czlowiek__ktory_sie_Armstrongowi_nie.html?disableRedirects=true