@MartinoBlankuleto: Kolega wyżej dobrze mówi. Czekan raczej zbędny (choć pewnie znajdą się i tacy, którzy powiedzą, że warto mieć, bo nigdy nie wiesz, kiedy możesz polecieć w dół), raki bym raczej polecał wziąć. Chociaż wiele osób robi te trasy bez raków i dają radę. Sporo faktycznie zależy od typu śniegu, jaki będzie leżał.
  • Odpowiedz
Mirki, rozglądam się za rakami koszykowymi, pomoże ktoś? Do użycia 3-4 razy na sezon, bez wspinaczki, bez lodowców, wyłącznie trekking.
Co myślicie o takich modelach?
1
2
3

Czy
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@plecak_odrzutowy: Camp Stalker albo CT Nuptse Evo paskowe (czyli koszykowe).

1) Koszykowe 100% wystarczą do turystyki, nawet w miarę ambitnej. But pod koszyki nie musi być sztywny bo łącznik w takich rakach jest miękki. Wręcz wskazany miększy but żeby rak nie pękł w pół.

Automaty bym rozważał w opcji turystyki ambitnej, alpejskiej np. chodzenia po stromych lodowych stokach 60* (bo tak śnieg beton albo firn latem i trzeba mieć raka który jest
  • Odpowiedz
@plecak_odrzutowy Nie jeździć w góry ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nic nie zrobisz, będą rdzewiec, tępić się trzeba je będzie ostrzyć. Na pocieszenie powiem że ja około 2h spędzam zawsze na ostrzeniu swoich dziab i raków na dzień przed wspinaniem w górach. Ps. Zęby też będą się skracać
  • Odpowiedz