Zastanawiał się ktoś nad źródłem poniższego tekstu w jednym z kawałków #tacohemingway? Bo wiąże się z tym bardzo ciekawa historia. Historia jednego z największych cwaniaków z czasów #prl - Czesław Śliwa vel Silberstein

Najciekawsze migawki w tej całej mojej aferze to jest świat gastronomiczny. Kelnerzy, szefowie, bogowie nocy i dnia, wielcy i mali. W barze, w koktajlbarze, w barku i za kulisami. Pan konsul na sali, dyplomata. (…) Inne stoliki nie były obsłużone, ja byłem. Dla mnie była każda wódka i każda potrawa i każda muzyka w orkiestrze


https://www.tvn24.pl/magazyn-tvn24/nie-potrzebowalem-brac-sami-dawali-kim-byl-bohater-wielkiego-skandalu-czasow-prl,30,689
39 - 1 = 38

Kiedyś bym jechał za darmo prawie, jechał przez połowę Polski

Teraz za mniej niż te parę patoli, to nawet nie wyjdę na chodnik

Przed moje bloki, jak jakiś ochotnik


Dlatego
@Pan_Smalec: Przy piosenkach taco przynajmniej jakieś są, niektóre nawet niezłe. U innych raperów też sporo jest głupich dopisków, w których na przykład tłumaczą znaczenia słów. Po prostu do stronki dorwała się rzesza głąbów, którzy chcą sobie podbić miejsce w rankingu takimi "genialnymi" interpretacjami. Ehhh
  • Odpowiedz
40 - 1 = 39

Fuck your list, fuck your top 10

Fuck your YouTube arguments, "is it Kendrick or Em?"

Fuck your list, fuck your top 5

Fuck your internet fights, "is it Wu-Tang or Tribe?"
  • Odpowiedz