Otworzyłem tabakierę Bernard'a Brasil żeby przeczesać grudki które zrobiły się w nim po ostatnim deszczu i teraz nie mogę domknąć do końca :<

Ma ktoś jakiś pomysł co zrobić?

#tabaka
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

U mnie po deszczu grudki były tak spore, że po każdym sypnięciu musiałem "rozrabiać", co było bardzo nie wygodne. Nie mam zamiaru robić sobie działek, tylko czasem z nadgarstka skosztować.


@JBFC: No, ale wystarczy po wysypaniu lekko docisnąć tabakierką do kóry i sie rozsypuje... Chyba jednak wole to, niż kombinować z otwieraniem tabakiery. Szczególnie, że po nastepnym deszczu co będzie, hmmm?
  • Odpowiedz
@rmikke: mam nauczkę żeby nosić przy sobie woreczek z zapięciem bądź sprawdzać od czasu do czasu pogodę. Jak przyjdzie deszcz będę szczelnie domykał w nim tabakierę żeby tytoń już nie wilgotniał.
  • Odpowiedz
@mer Mimo oczywistej wygody i komfortu jakoś nie potrafię wrócić do dokanałówek. Rok temu kupiłem pierwsze nausze i scena jaką oddają robi swoje. Dokanałowe imo brzmią megadynamicznie, ale za to kosztem zbyt dużej bezpośredniości i zawsze wydaje mi się, że słyszę wszystko jak w tubie. Od razu mówię, że z HJE-120 nie miałem styczności choć za te pieniądze to się zastanawiam czy nie kupić jako zapasowych bo widzę, że opinie są
  • Odpowiedz
@kamilowski: Wszystkie dolegliwosci jakich można się po niej nabawić leczy się paczką husteczek i kroplami do nosa. Jak nie masz kropli natomiast to więcej tabaki wystarczy :) Czuć, ale nikt się do tego nie przyzna bo wymaga to ciągnięcia... "gimnazjalnego", ale każdy próbował i kto nie wciągnął gawitha na kilometry za dawnych czasów niech pierwszy rzuci kamieniem. W wypadku ciągnięcia... "normalnego" też jest, ale bardziej niewidoczne.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Zwykle podbijam po jakiegoś kebaba, frytki czy inny syf przed zajęciami/umówionymi zdjęciami.. A co mi tam, warto się przełamać, skręcić czasem niespodziewanie w lewo, w prawo. Sprawdzić co kryje się za następnym zakrętem.

Dzisiaj natrafiłem na fajną stołówkę z pierogami(12 zł za kilo! Także najem się za głupie 8 zl) ze sklepem tytoniowym obok. Nie jestem palaczem, ale wypadałoby wreszcie skosztować upragnionego Bernarda.

Pierogi uciekły przed zrobieniem zdjęcia do mojego żołądka, ale
JBFC - Zwykle podbijam po jakiegoś kebaba, frytki czy inny syf przed zajęciami/umówio...

źródło: comment_ZX2il97M81z8v8VQTob1TZZWsxHATeD7.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@Retnnok: nie miałem jeszcze w życiu sytuacji żeby nie móc przeanalizować tego co się dzieje w otoczeniu z moimi przyszłymi zamiarami. Póki co mam oparcie w doświadczeniu osób które w pewien sposób mnie otaczają. Znasz zagrożenia, znasz pozytywy, możesz sprawdzić samego siebie, jak się zachowasz. Jeśli jesteś słaby płacisz za błędy.

S--s też jest w moim wieku teoretycznie niebezpieczny, bo na tym etapie życia nie jestem w stanie zapewnić dobrego
  • Odpowiedz
  • 2
Gdzie można dostać jakiejś fajnej klasy tabakę? Nigdy jakoś specjalnie nie wciągałem i w sumie warto byłoby kupić jakąś małą paczkę na własność żeby wrzuć się w smak w samotności i sprawdzić czy pasuje do herbaty.

Chcę spróbować zanim UE wpadnie na pomysł żeby zakazać. Nie widzi mi się siedzieć potem 8 lat za ćpanie tabaki :(

Nie chcę jakiegoś kioskowego syfu żeby się nie zrazić.

#tabaka #tyton
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach