Chociaż sądzimy, że fotografia pozwala nam na walkę z czasem, jest to wierna sojuszniczka przemijania. Pozornie utrwalając dawne wydarzenie, tak naprawdę utrwala ona zapadanie chwili w nicość. W rezultacie patrząc na zdjęcie, przywołujemy coś, co już nigdy nie wróci.

W tym tygodniu odwołałem się do tajskiego filmu '36' Nawapola Thamrongrattanarita (2012) oraz kilku uwag Rolanda Barthesa na temat filozoficznych aspektów fotografii. Zapraszam do czytania.

Odnośnik do wpisu: 36

---
Nazywam się Jakub
przemyslane_kadry - Chociaż sądzimy, że fotografia pozwala nam na walkę z czasem, jes...

źródło: comment_1640509837JkU6NdjxkVZBeVy7cORz6B.jpg

Pobierz
@CzajkaRuchajka: Rozumiem. Pewnie w jakimś sensie możemy w ten sposób powrócić do przeszłości - ale bardziej symbolicznym. Ponownie pogrążyć się w danym doświadczeniu - chociaż teraz nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem wyobraźni, pamięci. Przy okazji przygotowywania tekstu skupiałem się trochę na czymś innym: na tym, że każda chwila jest unikalna, a fotografia wydobywa to na jaw. To znaczy, że nawet jeśli odtworzymy jakąś sytuację z przeszłości, ponownie odwiedzimy dane miejsce lub
@Faiko: Wiertinski kreował najpierw postać białego Pierrota w jej klasycznej formie, a po Rewolucji 1917 stał sie Czarnym Pierrotem (Rosyjskim Pierrotem) - zmienił strój na czarny i stosował coraz mniej białego makijażu. Zmianie uległ też charakter tej postaci w interpretacji artysty.
Biały Pierrot był „komiczny cierpiący, naiwny i entuzjastyczny, zawsze o czymś marzący, smutny błazen, w którym prawdziwe cierpienie i prawdziwa szlachetność widoczne są poprzez komiczny sposób”
Natomiast Czarny był „w