Celebrate The Nun.
Mało kto kojarzy tą nazwę, to niemiecka grupa utworzona przez H.P. Baxxtera w 1987 roku.
(samego H.P. Baxxtera możecie znać z innej, dużo bardziej popularnej grupy, Scooter)
Dorobek nie był zbyt duży, raptem dwa albumy: Meanwhile i Continuous, a szkoda bo charakteryzowali się bardzo ciekawym i nowoczesnym jak na lata osiemdziesiąte brzmieniem, odważną nutą przy której ciało samo zaczyna się ruszać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
viruszg - Celebrate The Nun.
Mało kto kojarzy tą nazwę, to niemiecka grupa utworzona...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poszukuję jakiegoś wiosennego, rytmicznego, pełnego energii albumu z obszaru gatunków #electropop, #indierock, #indietronica, #indiepop, #synthpop, #dancerock. Rok temu o tej porze fantastycznie wpisały się w to Phoenix - Wolfgang Amadeus Phoenix (2009) i Empire of the Sun - Walking on a Dream, lecz nie pamiętam jak do nich dotarłem i teraz za nic nie
Sepang - Poszukuję jakiegoś wiosennego, rytmicznego, pełnego energii albumu z obszaru...

źródło: comment_ysAVaDqXysXCV0pgXetYV21jXf9XDD3V.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sepang: Już niestety nie mogłem edytować.
Arms and Sleepers - The Organ Hearts (+ Matador ewentualnie),
Beach House - praktycznie wszystko
Blackbird Blackbird - Summer Heart
Glass Animals - Zaba
Pnau - Pnau (pan z EOTS
  • Odpowiedz
@luc_paw: w zasadzie jakby tak się zastanowić, to mogę użyć tego słowa tutaj - to pieprzeni geniusze. Co prawda właściwie każdy dźwięk mam wbudowany w kości, więc nie jestem obiektywny, ale oglądając wideo mogę się trochę zdystansować co i tak nie zmienia mojego zdania.
  • Odpowiedz