Lech Wałęsa na mołdawskim bloku, czyli o wschodnich muralach raz jeszcze.

Eksplorując możliwości wschodniego streetartu można czasem trafić na polskie akcenty. Oto cudeńko, na które natknąłem się przed dwoma laty w Kiszyniowie, a konkretnie w dzielnicy Botanica. Tamtejszy mural ku czci Wałęsy nie jest może wybitny artystycznie, ale autorowi / autorom nie można odmówić wizji i chęci. Dd. W komentarzu wrzucam drugą część dzieła, bo niezależnie od tego jak bym się starał, mirko
sull1v4n - Lech Wałęsa na mołdawskim bloku, czyli o wschodnich muralach raz jeszcze.
...

źródło: comment_1607951627XJiGYBN7wK3z9JQYEQqHkn.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podróżując po krajach byłego ZSRR odnoszę czasem wrażenie, że buntowniczy streetart w zasadzie wszedł tam do mainstreamu. Po murach ochoczo maluje się już m.in. w Estonii, Mołdawii czy Ukrainie. Zazwyczaj efektem jest po prostu nadanie miastu większego kolorytu, ale zdarza się też, że murale elektryzują społeczeństwo. Dosłownie.

Na przykład w Charkowie działa popularny artysta uliczny (i nie tylko uliczny) imieniem Gamlet Zinkovsky. Ze względu na osobliwości języków wschodniej Europy bywa nazywany też
sull1v4n - Podróżując po krajach byłego ZSRR odnoszę czasem wrażenie, że buntowniczy ...

źródło: comment_1607865350FTGD4mghyE9jUonoKjiH1W.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@sull1v4n: będę śledził. Lubię wschodnie klimaty, zdecydowanie bardziej niż typową zachodnią Europę.

Aczkolwiek na pierwszym miejscu zdecydowanie są Bałkany. (ʘʘ)
  • Odpowiedz