Skończyłem oglądać #strangerthings i mam mieszane uczucia.

Po pierwszym odcinku było jedno wielkie łał: świetna muzyka, tajemnicza historia, klimat lat 80., gra aktorska (dzieciaki dawały radę), dobre zdjęcia i reżyseria, akcja trzymająca w napięciu. Muszę powiedzieć, że dawno nie widziałem czegoś tak świeżego.

I wszystko bardzo ładnie działa przez cztery pierwsze odcinki. Dokładnie od epizodu nr 5 czar zaczyna pryskać. Scenariusz robi się naciągany (czasami wręcz głupi), a luki w historii
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Oglądam #strangerthings i zakochałem się w Nancy.
#tfwnogf
Czemu w Polsce nie ma tak pięknych dziewczyn? Jej kości policzkowe, jej buzia, to jest mistrzostwo. 10/10 jak dla mnie. Te delikatne dłonie, delikatna buzia, nie twarz a buzia, ta piękna smukła linia szczęki.
TA uroda jest po prostu taka delikatna...
W życiu tak pięknej na żywo nie widziałem dziewczyny na żywo. I to mnie właśnie boli że tak piękne
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Oglądam #strangerthings i zakochałe...

źródło: comment_ELOmXJ0jRMZ54DDEZ9l6Sd07dPLcllNM.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

obejrzałam to całe #strangerthings i nie powiem, nie zawiodłam się, pomimo, że:
1. sci-fi to niekoniecznie gatunek, za którym przepadam
2. z reguły odrzucają mnie produkcje, gdzie grają dzieciaki (przeważnie wygląda to wymuszenie i sztucznie), ale tu grę aktorską odebrałam bardzo pozytywnie, wyszło naturalnie

Jeden minus (ale tu podkreślam, że dla mnie): Winona Ryder, zawsze ją niby lubiłam, a tu była jakaś taka irytująca. Strasznie się też zafiksowałam, że przypomina mi Kasię
SelfishPieceOfShit - obejrzałam to całe #strangerthings i nie powiem, nie zawiodłam s...

źródło: comment_KO5361eb6qGFyJSKuBZs66Y4B1ON1IYL.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SelfishPieceOfShit: Też mi się bardzo podobało, a problem z Winoną miałem taki, że pomimo jej talentu aktorskiego była po prostu najgorzej napisaną postacią - nudną i monotonną. Tak jakby scenarzysta napisał wszystkich poza nią a potem stwierdził:

a ona ma przez cały sezon być zeschizowaną matką widzącą wszędzie zaginione dziecko, w końcu to Winona - i tak się będzie podobać.


W sumie podobała mi się chyba tylko w scenach w
  • Odpowiedz