dziś miałem sytuację na drodze. jadę sobie 140 prawym pasem, chcę wyprzedzić - przyspieszam do 170 i wyprzedzam. całość trwała może z 10 sekund. trasa łódź-warszawa.

w tym czasie za mną rozpędzone do pewnie 240km/h białe Audi Q7. Gość nie mógł wyhamować, dosłownie zepchnął mnie z pasa, gdyby nie to, że zareagowałem bardzo szybko i wszedłem w mały drift przy 170km/h skręcając w prawo, to by mi w dupę wjechał.

w oddali widziałem, jak
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach