247 429 + 127 = 247 556

Dzień szósty, Stalowa Wola - Raków.
Deszcz opóźnił mój wyjazd o 3h, ale za to i tak pierwsze 30km jechałem w jak padało. Później odjechałem od trasy na chwilę aby zobaczyć rynek w Sandomierzu. Bardzo śliczny, warto było się trochę wspiąć ()
Niestety po kontynuowaniu jazdy zaczął wiać wiatr w twarz o prędkości ok 25km/h. Niby nic strasznego, ale w połączeniu
menmikimen - 247 429 + 127 = 247 556

Dzień szósty, Stalowa Wola - Raków.
Deszcz opó...

źródło: 1000029219

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

245 735 + 133 = 245 868

Dzień piąty, Rzeszów- Stalowa Wola.
Trochę lżejszy dzień, bez żadnych podjazdów. Prosta i przyjemna trasa. Nogi Nadal bolały po etapie górskim dzień wcześniej, ale nie było to nic strasznego.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Stalowa Wola. Infrastruktura rowerowera na najwyższym poziomie. Jednolita sieć dróg, zero teleportów, inne miasta mogłyby się uczyć.

#
menmikimen - 245 735 + 133 = 245 868

Dzień piąty,  Rzeszów- Stalowa Wola.
Trochę lż...

źródło: 1000029174

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@menmikimen: bo Stalowa Wola to miasto rowerów, tam każdy mieszkaniec ma rower; w latach świetności huty o 15:00 całe miasto zalewało morze rowerzystów, więc stąd ta dobra infra ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@menmikimen nie wiem czy poza tą trasą że stravy coś jeszcze po stalowej pojeździłes, ale raczej nie bo prawdopodobnie byś zmienił zdanie :) W sensie tragedii nie ma, ale żeby od razu najwyższy poziom to nie.
  • Odpowiedz