Spiderman: Homecoming (2017)

Typowy marvel jest typowy. Ważne że trzyma równy poziom i dalej bawi, a że nie zaskakuje zupełnie niczym no to już druga strona medalu. Ale tak to bywa ostatnio w MCU, Dr Strangne, teraz pajączek. Fajnie że jest to wszystko lekkie i przyjemnie. Odhaczony kolejny filmik o superhero z prostą historyjką. Dla mnie z całego uniwersum najlepszy (z widzianych) jak do tej pory jest Kapitan Ameryka Zimowy żołnierz a
#spiderman #marvel
Po obejrzeniu Homecoming, stwierdzam, że nowy spiderman to #!$%@? atencyjna #!$%@?, nie mająca na celu obronę ludzi, tylko chęć przypodobania się Starkowii zostanie Avengersem. Wiem, że to inne universum niż to z Tobeyem, ale tu jest egoistycznym zjebem, narażającym innych dla podłechtania swojego przerośniętego ego. Ludzie którzy czytali pierwsze komiksy od TM- SEMIC sprzed dwudziestu paru lat zrozumieją. Tu scena ze starszego spidermana, w którym po prostu ratował ludzi