Dobra, to poczytajcie o tym.

Załatwiałem w miarę normalnym ludziom z pola robotę przy załadunku kur na tira.

Akurat ludzie w polu mieli przerwę, więc mówię, że potrzebuję ludzi do pracy, powiedziałem co i jak i żaden nie był zainteresowany, ale po usłyszeniu "dziesięć ełro na godzinę" i wszyscy głowy w górę i poruszenie.

Mówię, że żarcie, picie, piwko będą zapewnione itd.

Ludzie przekalkulowali (O #!$%@? BĘDĘ MIEĆ NA POŁOWĘ BUSA DO
I co? Cebuli ciąg dalszy.

Od soboty wszyscy wiedzieli, że potrzeba ludzi do zbierania rabarbaru. Zgłosiło się 6 osób, nasz szefo ugadał się z gospodarzem od rabarbaru i tyle osób miało iść. Jedni się zastanawiali czy iść, czy nie, drudzy definitywnie kazali się skreślić z listy.

Przyszedł dzień wczorajszy, skończyła się dniówka przy szparagach i co? 18 osób ładnie czeka pod busem, by jechać na rabarbar. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie
Człowiek nie zdążył się obejrzeć za siebie, a tu kolejny akt cebulactwa.

Przedwczoraj szefo zapytał kto idzie przez kilka dni po skończeniu szparagi pomóc przy zbiórce rabarbaru. Zgłosiło się 6 osób(zrobiona lista). Reszta albo nie chciała iść, albo komuś nie pasowało itd.

Dzisiaj myślałem, że jebnę!

Patrzę, a na plac przychodzi 15 osób i wszyscy twierdzą twardo, że każdy a nich był chętny, a tak na prawdę każdy przeliczyło marne złotówki jakie
No ja #!$%@?. Robię z typową cebulą, za którą mi po prostu wstyd. Ludzie zachowują się, jakby nigdy nie widzieli promocji. CEBULA, CEBULA, jeszcze raz CEBULA.

Co tydzień organizowane jest coś takiego jak pchli targ. Każdy kto chce, ten jedzie z tych ludzi, z którymi robię przy szparadze. Jakby mogli, to by skakali sobie do gardeł, bo jeden pojechał i drugiego nie wziął.

Dzisiaj jeden drugiemu wypominał jak pełny ma bagażnik ten
@BySpeedy: Zauważyłem podobny problem będąc w Szwecji, głównie z opowiadań bo w firmie byłem jedynym Polakiem. Poznałem jedną parę, która ciągle tylko siedziała i przeliczała złotówki na korony. Dochodzili do takiego absurdu, że nie kupowali sobie czegoś do jedzenia bo w Polsce to tańsze o 2 zł/kg lub przywozili STO bochenków chleba, bo ten w Szwecji jest droższy. #cebulaki #zagranico
To jest #!$%@?, nie chce opowiadac z jakimi cebulakami ja mam doczynienia, pracowalem w drugiej najwiekszej firmie z branzy engineering oil and gas, jako jedyny polak jadlem z angolami na stolowce. Zapoerdalam z dwoma hamburgerami przez hale, zaczepia mnie typowy janusz w wieku ok 30 - ile dales za hamburgery? £3,50 za dwa odpowiadam.

3,50!!??!!

No 3,50 to duzo? Pytam

No zupe na dwa dni ugotujesz...

#cebulacontent

Jakis czas pozniej #!$%@? sie