Ostatnio oglądałem sobie "Ślepnąc od Świateł" i ciągle nie daje mi spokoju wytłumaczenie głównego motywu jakim kierowali się twórcy, szczególnie w ostatnich odcinkach, które były zupełnie abstrakcyjne. Jak wy rozumiecie ten film?

Bo dla mnie jest on o... kompletnym rozkładzie współczesnej Warszawy. [UWAGA SPOILERY]

- do miasta wraca stary gangster znany z lat 90-tych, czytaj: do spokojnego przez ostatnie lata miejsca, gdzie przestępcy zmienili się w pół-legalnych biznesmenów wracają stare, agresywne gangsterskie
@LuckyLuq: Wiesz co, urodziłem się w tym mieście i spędziłem w nim ćwierć wieku. Pamiętam dobrze mroczne czasy gdy było ono europejską stolicą strzelanin i mafii, znam ludzi których krewni ginęli w biały dzień w środku miasta od postrzałów, znam też takich którzy musieli uciekać z kraju, bo różne gangsterskie grupy wydawały na nich wyroki. Potem były czasy mojej młodości, wejście do UE, budowa wieżowców, powstanie wielkich korporacji i całej związanej
@tomkur

@LuckyLuq wcale się nie rozmarzył. Bardzo ciekawa dyskusja. Mam podobne spostrzeżenia jak Luq. Trochę się orientuje w motoryzacyjnej Warszawie i aż dziwie się, że tego nie widzisz. Samych Ferrari jest w Wawie w liczbie 3 cyfrowej. W zeszłym roku sprzedanu 50 w PL. W samej Wawie chyba z 30. Otworzyły się salony Lambo, a ostatnio McLarena. Tzw. SuperCarów z najwyżej półki jest kilkaset. A takie Porsche rzeczywiście stało się opór powszechne
Oglądam #slepnacodswiatel i wszystko (reżyseria, zdjęcia, muzyka, aktorstwo) prezentuje się dobrym poziomie. Tylko dźwięk, no ja #!$%@? Polacy robią interesujący serial, ale muszą jak zwykle zaniedbać tę kwestię. #!$%@?, podgłaśniam TV, bo ledwie słychać co oni tam mówią i nagle ryk muzyka, która rozwala bębenki.
Co z tym krajem jest nie tak? Przykładowo nie raz oglądałem jakieś Rumuńskie dramaty i mimo że nie znam języka to głosy słyszalne. W tym kraju jak