Ależ miałem dzisiaj zryty sen. Był sobie dzień, w którym okazało się, że do Ziemi zbliża się jakaś asteroida, która #!$%@?łaby całą Ziemię w pył. Któryś kraj chciał ją rozwalić jak będzie jeszcze w powietrzu za pomocą ogromnego ładunku jądrowego, więc załadowali to na rakietę i odpalili. Jak tak sobie leciała w kierunku asteroidy okazało się, że coś się tam zepsuło i nie doleci do asteroidy, ale spadnie z powrotem na Ziemię
Ale miałem dziwny sen. Śniło mi się, że jestem w Iraku Saddama Husajna i on eksperymentował z bronią biologiczną. Niestety doszło do wycieku wirusa i nastała epidemia zombi a ja uciekałem przed nimi na coraz to wyższe piętro jakiegoś wieżowca. Na dach miał przylecieć helikopter ewakuacyjny (może @m__b? ( ͡° ͜ʖ ͡°) ) Nie doczekałem jednak bo wstałem.

#sennik #zombie
Ostatnio kiedy byłem na horrorze , na sali byłem z dziewczyną a prócz nas tylko jeden chłopak gdzieś kilka rzędów dalej, wtf niezła rozrywka samemu na horrory po nocach. Ciekawe jakie on miewa sny ;p :D
#dziendobry Właśnie wpadłem do pracy i dzień zaczynam od tego wpisu, jeszcze zanim przeglądnę gorące, główną i aktywne wykopalisko.

Otóż dzisiaj w nocy obudziłem się, spojrzałem na telefon godzina 3:15 i sms od dziewczyny, z którą pospinałem się tego samego dnia i nie odzywaliśmy. Dostałem tego sms'a o 3:07. Odpowiedziałem, nie mogłem zasnąć, ona też. No i tak gadaliśmy, wyjaśnialiśmy sobie sprawy do 4:40, po czym zasnęła. Ja nie mogłem. Po 5:30
Śnił mi się dzisiaj horror

Byłem na domówce u jednego z radomskich raperów, gdzie gospodarz oglądał cały czas murzynów na VH1 HD, ale to nie to.

Usiadłem na chwilę i musiałem przysnąć, no i #!$%@? zgolili mi brodę, do tego nie umiejętnie bo nie równo i wyglądałem jak uber biedny kloszard któremu się spaliło pół brody, aż się obudziłem.

#sennik #sen
@Aleks7: no całe szczęście, do tego ostatnio jak spożywałem alkohol to kumpel się pytał czy bym się bardzo zdenerwował gdyby mi przeleciał maszynką przez brodę, oczywiście wiem, że żartował, ale i tak poczułem się zagrożony.
Ahoj mirki! Nie wiem jak to wygląda u innych ludków, ale postanowiłam podzielić się z wami jednym z moich ostatnich snów.

Mianowicie śniło mi się, że gadałam z jakims doktorem w sprawie przeszczepu dla jakiejś osoby. No i tenże konował tłumaczymi, że z przyczyn różnych, środowiskowych, zdarzeń takich jak czarnobyl i fukushima oraz co najwazniejesz z powodu ewolucji ludzie zaczęli produkować zapasowe organy. Te organy są schowane i mniejsze od tych pierwszorzędnych.
Leże sobie w łóżku i czytam książkę. Nagle spod łózka wychodzi jakiś koleś, a drugi wchodzi przez drzwi do mojego pokoju. Nie zwracając na mnie uwagi zaczynają przestawiać różne rzeczy. Przesuwają szafki, przenoszą kwiatki, wywalają ubrania z szuflad. Przyglądam się tej scenie i dociera do mnie, że to sen. Rozsiadam się wygodnie i zaczynam obserwować co tam kombinują, a oni dalej przestawiają te rzeczy bez słowa. W końcu znudzony stwierdzam "okej, sen
Idę sobie drogą przez pustynie. Nagle podjeżdża do mnie kumpel. Jedzie na jakiejś desce, coś jakby deskorolka, ale większa. Zatrzymuje się i taki dialog:

- Siema, dostałem tu robotę jestem kurierem.

W tym momencie widzę, że na tej desce wiezie jakieś skrzynki.

- O nice, a co to za deska?

- To nie deska tylko koza.

Patrzę, faktycznie koza, ale spłaszczona. Nogi ma powyginane i jakby śpi.

- Stary, przecież jak można
Miałem problemy z zaśnięciem dziś w nocy. Co chwilę się budziłem. Ale za każdym razem jak zasypiałęm sniłem o żelbecie. Raz wykładałem o żelbecie na politechnice, kolejny raz żelbet mnie gonił, potem chciałem kupić nowe drzwi, koniecznie z żelbetu, a tuż przed rankiem żelbet otaczał mnie i prosił o jeszcze. Poryta bania :/

#sen #sennik