#anonimowemirkowyznania
Czy rynek scrum masterów i agile mentorów powoli się przepełnia?
3 lata temu zrezygnowałem ze zwykłego programowania w kierunku agile'a. W firmie dla której pracowałem było mocne ssanie na scrum masterów, więc wystarczyło, że zrobiłem dwudniowy kurs ze Scruma, otrzymałem certyfikat i tak oto stałem się scrum masterem. Praca ta sprawia mi przyjemność, lubię kontakt z ludźmi, presja też jest trochę mniejsza niż w przypadku programowania.
Z racji koronawirusa zostałem zwolniony.
Czy rynek scrum masterów i agile mentorów powoli się przepełnia?
3 lata temu zrezygnowałem ze zwykłego programowania w kierunku agile'a. W firmie dla której pracowałem było mocne ssanie na scrum masterów, więc wystarczyło, że zrobiłem dwudniowy kurs ze Scruma, otrzymałem certyfikat i tak oto stałem się scrum masterem. Praca ta sprawia mi przyjemność, lubię kontakt z ludźmi, presja też jest trochę mniejsza niż w przypadku programowania.
Z racji koronawirusa zostałem zwolniony.






Jestem jedyną osobą w dziale przeszkolona z agile i jako jedyny wczesniej pracowalem w scrum teamie. Od stycznia zmienilem pracę i uwaga, niespodzianka - w pierwszym tygodniu pracy dostalem wrecz polecenie zostania scrum masterem dla kilku teamow. Jestem malo asertywny i malo wyszczekany, a ludzie z ktorymi niby mam wspolpracować są anty agile (wiele lat działał tu waterfall), starej daty (srednia wieku 40+), niechetni zmianom i kiepsko wspolpracujacy w
@AnonimoweMirkoWyznania
Szefostwo kazało, bo to teraz modne być edżajl? No to masz powód dlaczego hehe skram zły dejly xd i dlaczego to nie ma prawa zadziałać.