"ja sama stworzyłam następującą definicję terroryzmu"


@ksanthippe: Boże jak ja pluję na takie podejście do nauki w Polsce. Każdy pisarzyna z doktorkiem czy magistrem przy nazwisku po prostu MUSI mieć własną definicję. To wcale nie jest tak, że wystarczy otworzyć pierwszą lepszą książkę o zjawisku terroryzmu i masz 5 definicji - szkoły rosyjskiej, polskiej, amerykańskiej, brytyjskiej i z południowej Ameryki - gdzie każda z tych definicji się w jakiś sposób
  • Odpowiedz
@dekonfitura: Jeśli mógłbym wtrącić swoje grosze, to skłaniam się bardziej ku ocenie @Magnolia-Fan. Książka zatytuowana jest "27 śmierci Toby'ego Obeda", więc spodziewamy się, że on będzie środkiem ciężkości tytułu, a tak wcale nie jest. Wspomniany jest na początku i na końcu (obszernie to obszernie, ale dalej, trochę mylący tytuł). Następnie, autorka rozwodzi się nad szkołami, klasztorami i duchownymi w którymśtam wieku, żeby potem skoczyć do czasów obecnych i
  • Odpowiedz
@spinel: @Mfalme_Kitunguu: @DJtomex: No elo wariaty. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Kwestia tego, jak reagują "zwolennicy" na konfrontację to ogólnie temat rzeka. Są tematy, które przyciągają ludzi z autentycznymi problemami - chemtraile to dobry przykład. Tutaj stąpamy po grząskim gruncie, bo to czasami ludzie, którzy naprawdę wierzą w spiski, w zagrożenie dla swojego życia etc.

Inne przypadki to często ludzie bardzo racjonalni, ale z nieco lub kompletnie innym światopoglądem, systemem wartości, priorytetami. Klasyczny przykład - "antyszczepionkowcy", z których niewielki procent to "zatwardziałe szury", a większość to ludzie względnie sensownie wątpiący w pewien aspekt szczepień. W 9 przypadkach na 10, jeżeli masz szacunek do człowieka i umiesz słuchać, to z
  • Odpowiedz
@smierdakow: cokolwiek od Czarnego z tej serii można śmiało brać w ciemno. Ostatnio tej samej autorki wyszło W stronę Ochrydy. Ogólnie seria charakteryzuje się takimi właśnie luźno powiązanymi anegdotami, strumieniem świadomości, jest to i u Vargi i u Kaplana. Podejrzewam, że tematyka bałkańskich reportaży w dużej mierze inspirowana jest konstrukcją Black Lamb and Grey Falcon Rebecci West, reportażu z lat '40, flagowego bym powiedział. Oczywiście nie wszystkie z tej serii,
  • Odpowiedz
@faramka: też mi się bardzo podobały te reportaże. Większość można obejrzeć w cyklu "Szerokie tory" (jest na vod tvp), bo w zasadzie autorka przerobiła niektóre na tekst - odcinków tematycznych jest znacznie więcej. Fajnie zerknąć na pewno na ten o pieśni "Święta wojna", przy samym czytaniu brakowało mi możliwości posłuchania.
  • Odpowiedz
@skromny_chlopak: miałam podobne odczucie, co Ty. Po zakończeniu historii dot. akcji ratunkowej w jaskini i na Giewoncie, można by tą książkę zakończyć. Pozostałe historie, wypowiedzi matek/żon, które czekają w domu to takie nabijanie stron książce, które pozostawia niesmak.
  • Odpowiedz