@pyszniarz @Jan_Paolo_Secondo zaczynam rozumieć jak to działa, w sensie zmiana pokoleniowa, my reagujemy na hipho-polo jak nasi rodzice kiedyś na rap xd
Widziałam tylko jedną recenzję Lando Chill i to na Pitchforku. Trochę niesprawiedliwie wyłożyli mu 6/10, a szkoda, bo to dobra płyta z wajbem Outkastu i UGK. Co swoją drogą mega dziwne, bo Lando rezyduje w Chicago ( ͡° ͜ʖ ͡°) Polecam do sprawdzenia.
Lando Chill - Floating To Nowhere (Prod. By D Funk)
Długo nie wytrzymałam na banicji, mam dziwną słabość do wysyłania muzyki w pustkę :o Nowy Akszyn Bronson to w skrócie Jefferson Aeroplane spotyka Ghostface Killah. Hipisowskie rapy. Dadrock hip-hop. Kto by pomyśłał, że to może zadziałać. A działa i to totalnie! Po Kendricku jak do tej pory top rapowych płyt 2015.
Action Bronson - Light in the Addict Ft. Party Supplies
Jest 00:35 i jestem naprawdę w "Midnight Mood". Oglądam stare zdjęcia, wertuje przeterminowane listy, gdzieś w międzyczasie spalam peta w oknie, a to wszystko w akompaniamencie świeżutkiego mixtape'u brytyjskiego noname'a MC Pinty, którego ostro dziś zapropsowali Rejjie Snow i King Krule. Szybka nawijka z dziwacznym akcentem, Burialowe bity z odrobiną klasycznego najntisowego house'u - zaskakująco przyjemne połączenie. Polecam nocnym markom.
Południowy rap ocieka złotem, a zasada money before hoes w Houston skutecznie zastępuje dekalog ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trae Tha Truth, razem z kuzynem Z-Ro to królowie cykających, soulfulowych hitów o hajsie i swagu. Słuchajcie południa!
Soulposition to projekt jednego z najbardziej interesujących producentów pierwszej dekady XXI wieku - RJD2 i rapera Blueprinta. Nie przepadam za "białym" rapem, ale bardzo cenię sobie dobry storytelling. A "Keys" to pełnoprawna, czterominutowa historia, ze zwrotami akcji i finałem nawinięta pod hipnotyzujący jazzowy bit. Dużo klimatu, chociaż produkcja się nieco przykurzyła.
Nie mam wanny, ale po co mi ona, skoro mogę się zanurzyć cała w nowym singlu Nosaj Thing. Jeśli tak ma brzmieć całe "Fated", to jest jeszcze jeden powód, żeby czekać na wiosnę ♥
A$AP Ferg to jedyny raper, który mnie rozczula. W rap grze jest jak kot bez jednej łapki, dziecko z zezem albo ojciec w kryzysie wieku średniego, który próbuje mówić w młodzieżowym slangu. Wszyscy powinniśmy przytulić Ferga.
Zupełnie nie wiem co myśleć o singlach z nowej płyty Ghostpoeta, ale w piątek leżałam na piętrowym łóżku pracując i słuchając na słuchawkach "Shedding Skin". A w chwilach rozkminy wgapiałam się w swoje płaczące ze śmiechu zjarane koleżanki i myślałam sobie, że udało mi się przyłapać jeden z najlepszych momentów w moim życiu. Więc chyba jednak spoko.
Robię porządki na dysku i przypominam sobie stare płyty (jakkolwiek by to żenująco brzmiało w przypadku mp3). W 2010 roku jednym z moich ulubionych longplayów było "Vessel" undergoundowego składu Dark Time Sunshine. DTS to dwóch ziomków z Seattle, którzy naprawdę gustownie radzą sobie z łączeniem klasycznych sampli z elektronicznymi bitami, dzięki czemu brzmią jak El-P dla spokojnych hipsterów. Polecam, bo