Kaliber 44 - Moja Obawa (Bądź a Klęknę) z płyty Księga Tajemnicza. Prolog (1996)
Jedno z nielicznych niegitarowych pod tagiem :) Słuchało się na zmianę z szatanami ( ͡°͜ʖ͡°) Swoją drogą klimat tej płyty jest jakiś taki nie wiem, niepodrabialny. W tym numerze też oprócz tekstu samego w sobie (w sensie tematyki) duże wrażenie na mnie robiła jego "poetyckość".
@cult_of_luna: Jedna z moich ulubionych polskich rapowych płyt. Tak jak napisałeś, klimat jest niepodrabialny i niepowtarzalny. Strasznie to duszne, dziwne, jak sen, z którego jednocześnie chce się i nie chce obudzić.
@WeezyBaby: no to i tak dobrze, pamiętaj, że to był 2010, to było bardzo świeżo po Carter III, "Lollipop", no i chyba niesławne "Rebirth" też albo już było albo dopiero wchodziło ( ͡°͜ʖ͡°)
Jem to danio jagodowe, bo mam już poukladane w głowie kawka, cukier, fajna aura, mirko, wpisy, kosmonatua w zbożu postać się wygina, jestem trzeźwy więc omijam wykop, zakop gdy się nudzisz, ja omijam - ktoś się skusi. jadę ostro, żadnych jeńców kocham wszystkich - sprawdź to stestuj.