“Chcę szampana od rana, chcę wodne łóżko
Na łańcuchu kajmana, żrącego krwawe paskudztwo
Pół kilo na lustro, nabita strzelba
Na dachu świata stać, nie bloku zapomnieć o nerwach
Chcę jeździć Roycem, Gucci'ego portfel
Kajdan, który obcinałby Slick Rick i Ghostface
Chcę iść do sklepu za dwie bułki płacić kartą
Ekspedientki jak jaskółki wokół mnie, a ja jak alfons
Chcę Grachę Torbicką widzieć na go go gołą
Złożyć hołd jej cyckom, Chada puszcza