Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od dwóch dni nie wychodziłem z domu, zmieniając co najwyżej pozycję z komputerowo-siedzącej na leżąco-tabletowo-telewizyjną i teraz mam wrażenie, że krew mi do nóg nie dochodzi. Lewa stopa jeszcze ujdzie, ale prawa jest blada, zimna i w ogóle nie wyczuwam w niej tętna.

Ucinać czy czekać do jutra aż sczernieje?

#gorzkiezale #pytanie #pytaniedoeksperta #pytaniezdupy #zdrowie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rMp77:

Do gipsu? W gipsie już w ogóle stracę tętno w nodze...

Najlepiej oczywiście byłoby wyjść na chwilę z domu. Ale nie chce mi się...
  • Odpowiedz
No gips jest bardziej drastycznym rozwiązaniem niż ucięcie ^^. Mi już leci 2 tydzień jak mi nogę do gipsu wsadzili.. :/
  • Odpowiedz
Dlaczego tu występuje tu takie żebractwo o plusy? jeden herbaty nie będzie słodził, inny nie będzie sie golił... brak słów. Nie gól się, nie pal ale nie żebraj..

#pytaniezdupy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pytaniezdupy

Czy, jeśli mam tak dużo do nadrobienia, że nawet nie wiem za co się zabrać, to warto poświęcić ~3-5 godzin, na przygotowanie konkretnego planu na nadrobienie zaległości ? Czy lepiej nie kombinować i zabrać się za pierwsze z brzegu ? Wszak chyba najważniejsze jest planowanie, czyli jakieś rozsądne rozłożenie czasu?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Virek2: Spójrz z drugiej strony - kobieta wsparcie mentalne typowo myśląc ma bardziej od koleżanek, mało która facetowi opowiada o wszystkim. Domem się zajmie, hajsy zarobi, z "męskimi" rzeczami chętnie pomogą koledzy. Po co świnia dla kiełbaski?

  • Odpowiedz
@HrabiaZet: Ja nie mam, jeszcze nie, ale jestem na dobrej drodze ;) W moim przypadku chodzi bardziej o zajęcie na którego punkcie mam coraz większego bzika, ale w tej chwili ewentualność uzależnienia się od niego nie uważam za niepożądaną, wręcz przeciwnie. Można powiedzieć że chodzi o pracoholizm.

Gdyby Twoja obsesja dotyczyła osoby to myślę że działałaby na trochę innej płaszczyźnie, ale skoro chodziło o przedmioty to mechanizm powinien być podobny
  • Odpowiedz