Nie ma to jak po ciężkim dniu pracy chlupnąć sobie herbatkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z mojej małej kolekcji dzisiaj na zaparzenie poszedł Sheng Puer Bo Nan Mountain "Yun Wu Yuan Cha" - zbiór z 2007 roku. #puer #puerh #shengpuerh

Herbata pochodząca z prefektury Baoshan, która jest zlokalizowana w prowincji Yunnan. Po zbiorze mocno sprasowana i przechowywana w Lincang o uwarunkowaniach tropikalnych przez 7 lat. Zapach
PolDun22 - Nie ma to jak po ciężkim dniu pracy chlupnąć sobie herbatkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

...

źródło: comment_urgopA5fUcc9OInMYSZbwlcT5TIXJ4b4.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cynamonowa: Wygląda tak tylko, standardowe odmierzone 5 gramów, jak Konfucjusz przykazał ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie usuwam fusów, mam wieczko do tego gaiwana i po prostu robię małą szparę przez którą przelewa się herbata, jednocześnie zostawiając liście w środku. Jeżeli nawet coś wypadnie, mam malutkie sitko umiejscowione na Cha Hai'u(taki szklany dzbanek) i napój i tak będzie czysty. Jedyna opcja na przeparzenie jak dwa pierwsze(nie do
  • Odpowiedz
Do @skejna na temat wpisu o herbacie pu'er z Aliexpress (nie mogę odpowiadać w tamtym wątku ;-)):
Wredne oszustwo. Jak większość herbat pu'er na Ali. Shu (ripe) Pu'er wyprodukowany w 1970 roku... ciekawe, proces przyspieszonej fermentacji wodui, którym tworzy się shu pu'er został opracowany w fabryce Menghai w 1972 roku :-)

Poza tym, tak naprawdę to sheng (raw, surowy, zielony) pu'er znacząco zmienia się wraz z leżakowaniem. Nie oznacza to, że
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nom_de_plume: miałem przyjemność pić takiego pu'era kolega ma zonę Chinkę i raz mi przysłał (mieszkają w UK) kawałek ciacha z taką leżakowaną herbatą od jakiegoś pewnego lokalsa. Coś fantastycznego, smak niesamowity. Może za 10lat będzie mnie na nie stać (,)
  • Odpowiedz
@Krzysiek1203_88: Gdybym znalazł się w jakiejś wysokogórskiej wiosce gdzieś w Hubei i miał okazję skosztować herbaty z rodzinnej uprawy to zapewne bym to zrobił.. problem w tym, że taką herbatę raczej trudno dostać siedząc w Polsce, a herbaty dostępne w herbaciarniach to masówka niewiadomego pochodzenia.
  • Odpowiedz
@scape: Zakładamy jednak, że ruszamy tyłki i podróżujemy, chociaż tylko po to, żeby znaleźć się w takiej wysokogórskiej wiosce gdzieś w Hubei i skosztować herbatę z prawdziwego zdarzenia. I wcale nie muszę się truć tym gównem, które jest ogólnodostępne, bo i po co?

Jeśli chodzi o herbaciarnię z filmiku, znam ją, byłem tam i jeszcze nie raz będę. Herbaty mają naprawdę, naprawdę cholernie dobre plus ciekawe opowiadania tego pana przy
  • Odpowiedz