@Garg84: Kruki bardzo trudno spotkać. Raczej z dala od ludzi. Za to Kawek jest w miastach ogrom. Podobnie Gawronów. Siwe też można spotkać ale już mniej.
Ciekawiło mnie zawsze, że Gawrony mimo dużo większych gabarytów niż kawki są o wiele bardziej płochliwe i strachliwe.
  • Odpowiedz
#warszawa #ptaki #zwierzaczki

W czwartek około godziny 21 do towarzystwa OTOZ Animals Inspektorat Warszawa wpłynęło zgłoszenie o tym, że na Mokotowie znaleziono prawie 150 martwych ptaków.

Pracownicy fundacji walczących o prawa zwierząt nie mają wątpliwości - ktoś otruł ptaki. Mówią, że nie ma możliwości, żeby ponad sto sztuk nagle padło z przyczyn naturalnych.


http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,165176,24005416,ktos-otrul-ptaki-na-mokotowie-w-nocy-znaleziono-prawie-150.html#s=BoxOpCzol8
może srały Januszom na wypasione fury albo za głośno skrzeczały nad ranem
BojWhucie - #Warszawa #ptaki #zwierzaczki
 W czwartek około godziny 21 do towarzystwa...

źródło: comment_x0U09SvDyIn31yQDoY1WndCIsIPv7yE9.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zamiast powitania słów #porannaporcja jukatańskich modrowronków

Modrowronka jukatańska (Cyanocorax yucatanicus) – gatunek średniej wielkości ptaka z rodziny krukowatych (Corvidae) występujący w Ameryce Środkowej. Zasięg występowania ograniczony jest do Półwyspu Jukatan i terenów sąsiednich w Meksyku, Belize i Gwatemali. Są wszystkożerne, dostosowując dietę wraz ze zmieniającą się dostępnością pożywienia roślinnego i zwierzęcego. Żerują zarówno w koronach drzew jak i na ziemi. Ich dieta składa się z nasion i owoców oraz bezkręgowców: gąsienic,
likk - zamiast powitania słów #porannaporcja jukatańskich modrowronków

Modrowronka...

źródło: comment_hwP0zNliODJQSKnlKxFQcFHnIeN7W6Ln.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Postanowiłem spróbować rozpoznać faunę żyjącą w okolicy mojego domu.
Mrówki, kot, krecik, myszki, pająki, komary, muchy - kogo to obchodzi

A teraz zaczyna się interesująca kwestia:
Pies, który niedawno zdechł, jak się okazało, wyglądał zupełnie jak psy pasterskie od reniferów z Syberii (ojciec go od jakichś ruskich wziął, więc nawet możliwe)
Pies, który teraz jest, też pamiętam, że jakiejś rasy był, ale już nie pamiętam jakiej. W każdym razie też z Podlasia, ale już inny, taki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach