Nie lada problem miał do rozwiązania sąd w Lubaniu. Stanęło przed nim dwóch mężczyzn oskarżonych przez prokuraturę o jazdę po pijanemu tandemem. Ostatecznie sąd skazał tylko jednego z nich - tego, który siedział za kierownicą. Drugiego, który tylko pedałował i mógł używać ręcznego hamulca, uniewinnił. Prokuratura nie zgadza się z tym wyrokiem. Uważa, że dwaj pijani na tandemie, ponoszą taką samą odpowiedzialność.


Obaj mężczyźni siłą swoich mięśni napędzali ten pojazd. Faktycznie tylko
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak wyjaśnia w rozmowie z IAR, że nagrania z monitoringu nie są dość wyraźne, stąd potrzeba powołania biegłego eksperta. Przypomniał, że nagranie na ulicy Mazowieckiej było wykonane nocą, w blasku niebieskich świateł policyjnych, z pewnej odległości i z kamer przemysłowych. To powoduje, że nie jest ono najlepszej jakości.


W sprawie przesłuchano już wielu świadków, w tym interweniujących policjantów i świadków, ale prokuratura nie wyklucza, że zostaną przesłuchani