Jakiegoś szczególnie wartego uwagi albumu nie wydali dawno, ale ich energia na żywo sprawiała, że zamiast wyglądania jakby byli na emeryturze - tworzyli jeden z najlepszych elektronicznych live actów na świecie, mało kto potrafi zrobić taki gnój na scenie i zaangażować do tego prawie całą publiczność. Keith był kluczową osobą w tworzeniu tej energii i dlatego będzie go brakować. Szkoda, że już nie będę miał okazji go zobaczyć.
#koncerty #
#koncerty #































#prodigy #muzyka