#poswojemu - rozstrzygnięcie!

Decyzją komisji konkursowej zwycięzcą nagrody głównej został @rianku.
Pozostałe nagrody za miejsca 2-10 trafiają do:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu najbardziej pojechana akcja kibicowska w życiu? byłem na meczu Lecha z Juventusem granym w Poznaniu przy odczuwalnej temperaturze -32 stopnie, a może i było zimniej XD
Jako kibic Lecha i sympatyk Juventusu musiałem tam być. Byłem mega nakręcony po meczu we Włoszech 3:3 i hattricku Rudnevsa, który oglądałem w tv. Tak samo mecz z Manchsterem City i gol Możdzenia w okno obejrzałem w tv bo było krucho z kasą,
Wielka-Polska-Betonowa - #poswojemu najbardziej pojechana akcja kibicowska w życiu? b...

źródło: 20260630_215532

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A niech stracę - w losowaniach szczęścia nie mam, więc może zwiększę swoją szansę tutaj: No to u mnie było tak, że nie lubię piłki ale kocham komedię i często chodzę na standup. I kiedyś byłem na 18:00 na występie Karola Modzelewskiego i ten na koniec występu powiedział, że zaraz zaczyna się mecz i załatwił z Kinem Relax (bo tam był ten występ), że kto chce, może zostać i oglądać mecz z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu Pamiętam że byłem na weselu jak Polska grała z Grecją na Euro 2012. To byli tacy znajomi ale lepiej znałem pannę młodą. No i w pewnym momencie wesela ona taka zirytowana, okazało się że pan młody gdzieś zaginął, kilka osób próbowało coś tam ogarnąć żeby nie było afery na całe wesele. Ja już w myślach że może gdzieś ze świadkową się schował jak to w historiach na wykopie można
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem jakieś 10 lat, kiedy mój ojciec wparował do pokoju i spytał, czy chcę z nim dziś wieczorem pooglądać mecz. Jako że był to 2001 rok to nie miałem zbyt dużego wyboru pomiędzy rozrywkami. Ani nie było mediów społecznościowych, nawet nie mieliśmy komputera, a na dodatek tego dnia mieli przyjść do nas jacyś goście i mama z babcią cały dzień spędzały w kuchni. Oczywiście do wyboru miałem jeszcze wyjść na osiedle z
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu cieszyłem się, kiedy Górnik Zabrze wygrał w tym roku Puchar Polski. Czekałem na taki sukces bardzo długo. Nigdy nie zapomnę emocji na Stadionie Narodowym po strzelonych golach, czy końcowym gwizdku. Gardło leczyłem jeszcze kilka dni po zakończonym meczu. A w sercu wciąż rozbrzmiewała radość, podgrzewana napływającymi gratulacjami od znajomych - w tym od kibiców innych drużyn. Było to niesamowite przeżycie, które zostanie ze mną na lata! Życze każdemu kibicowi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podczas ślubu koleżanki w kościele oglądałem mecz na telefonie. Grała Polska na Euro 2016. W całym kościele na ślubie były tylko kobiety. Jedynymi facetami na ślubie byliśmy ja i ksiądz. Widziałem, że widzi jak gapię się w telefon. Wydawało mi się, że jedyny który nie oglądał tego meczu był właśnie ksiądz. A ten na końcu mszy z uśmiechem podaje wynik patrząc mi w oczy! :D skubany. Też oglądał!! #poswojemu
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę boomersko, ale są takie wspomnienia, które zostają w głowie na zawsze.

Dla mnie jednym z nich jest mecz Holandia – Argentyna na mundialu we Francji w 1998 roku. Do dziś pamiętam bramkę Bergkampa i emocje, jakie wtedy towarzyszyły temu spotkaniu.

Oglądałem ten mecz jako 12-latek na małym telewizorku stojącym wewnątrz krytej trybuny na warszawskim Służewcu. Na co dzień służył do śledzenia gonitw konnych, ale tego dnia najważniejsza była piłka. Co ciekawe, gdy zaczynał
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oglądałem mecz bardzo dobrze radzącej sobie reprezentacji Polski z radości biegając po pokoju jak podjarany koala do kliniki oparzeń, gdy weszła moja dziewczyna z tekstem "O nasi grają? Myślałam, że paraolimpia już się skończyła". I cały dobry nastrój poszedł się ... #poswojemu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu To ja opowiem historie z obecnego mundialu. Mam kolegę taki typowy tanker lubi sobie popić. Ogólnie meczami się za bardzo nie interesuje. Za to ja bardzo lubię sobie obejrzeć meczyk. Więc w niedziele szukaliśmy jakiegoś pubu żeby był zapas alkoholu i leciał meczyk. Akurat grali Niemcy.z Curacao. Mój kolega jedyne Curacao jakie znał to Blue Curacao. No ale że akurat w barze był taki drink to kupił sobie właśnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu Moim największym wspomnieniem kibicowskim jest obejrzenie ze świętej pamięci dziadkiem, półfinału MŚ 2014, w którym Brazylia została rozbita 1:7. Byliśmy strasznie zaskoczeni grą i tym co się dzieje na boisku z dziadkiem. Pamiętam, że powiedziałem, że Niemcy grają jak w Fifie, gdy wybierzesz bardzo mocną drużynę przeciwko amatorom. Całe MŚ 2014 miło wspominam oprócz finału, bo chciałem żeby wygrała Argentyna, a nie Niemcy.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#poswojemu A ja nie kibicuje, nie interesuje mnie piłka ani siatkówka ani inny sport. Ale znajomy właściciel pubu przynajmniej na jeden dzień wszystko to zmienił. Zaprosił mnie i grupę naszych wspólnych znajomych na jakiś tam mundial. Było darmowe p--o (dla swoich) więc ochoczo przybyłem. Nie miałem zamiaru oglądać rozgrywek, dopóki barman nie wprowadził zakładów, gdzie każdy wchodzący wrzucał niewielką kwotę do puli a wygrać można było całkiem pokaźną kwotę. Ohh
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam kiedy byłem dzieckiem lvl 6-7 lat, tata zabrał mnie pierwszy raz na stadion. Prawie nic nie pamiętam z meczu, ale pamiętam zapach kiełbasy, szalik na szyi i ten moment gdy cały stadion śpiewał jednym głosem.
Kibicem nie zostałem, ale do tej pory lubię kiełbasę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#poswojemu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moje najważniejsze kibicowskie wspomnienie wiąże się z Ligą Mistrzów w sezonie 2002/03. 3 mecze które wpłynęły na całe moje późniejsze życie. Mam 11 lat i dopiero zaczynam interesować się pilką nożną. Dość późno w porównaniu z moimi kolegami. Znam niewielu piłkarzy- Del Piero, Zidane, Ronaldo Nazario, Makelele, Nedved. Od kogoś połapałem wspieranie Realu i kibicowałem im w półfinale z Juventusem. Real odpadł co mnie zawiodło i postanowiłem że jeśli drużyna która będzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja odpowiedź na zadanie konkursowe, myślę że pasuje idealnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Najbardziej kibicowskie wspomnienie nie jest nawet ze stadionu. Był mundial, nie jestem pewny który, ale wtedy oglądałem mecz na starym kineskopowym telewizorze u dziadka. Antena łapała sygnał tak sobie, więc co kilka minut ktoś musiał wychodzić na balkon i nią kręcić.
Oczywiście najważniejsza akcja meczu przypadła na moment, kiedy obraz zamienił się w śnieg. W
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@tsumik: owszem, a teraz konkursy też niczego sobie glowna nagroda jakas kąsola więc musiałem ze szczegółami przypomnieć sobie tę historię.
  • Odpowiedz
UWAGA: Mundialowy konkurs z nagrodami #poswojemu ⚽️

Odpalamy konkurs, w którym do zgarnięcia jest Nintendo Switch (dla miejsca 1.) oraz nasze oficjalne gadżety i freebety dla osób z miejsc 2-10.

ZADANIE KONKURSOWE

Prosta
LebullPL - UWAGA: Mundialowy konkurs z nagrodami #PoSwojemu ⚽️

Odpalamy konkurs, w...

źródło: 300x250 (2)

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LebullPL: Ja na przykład mam kibicowskie wspomnienie kolegi, z którym oglądaliśmy mundial 2006 jako dzieciaki i zbieraliśmy naklejki z zawodnikami do zeszytu. W gimnazjum był dobrze zapowiadającym się człowiekiem, który planowął iść na matfiz, ale jakoś od 16-tego roku życia odkrył radość z alkoholu i bukmacherki, która razem z zielskiem rozregulowała mu system dopaminowy i zmieniła go w bezambicjonalne zombie, które ledwo zdało maturę. W efekcie jeszcze jako niepełnoletni zaczął
  • Odpowiedz
@LebullPL Mnie w latach 90-tych jak miałem z 11 lat szwagier (zresztą już były) zabrał na mecz Górnika Wałbrzych (ówczesny KP Wałbrzych) ze Śląskiem Wrocław w 2 lidze (jeszcze nie było ekstraklasy). Przegraliśmy 3:2 i musieliśmy czekać jeszcze pół godziny po meczu aż eskorta policji odprowadzi tych ze Śląska na dworzec.

W końcu nas wypuścili i poszliśmy w stronę domu. Pech chciał, że wtedy mieszkałem blisko dworca więc szedłem sobie do
  • Odpowiedz