To uczucie, gdy godziny przed wigilijną wieczerzą pol rodziny sie kloci xD atmosfera tak bardzo #!$%@?, święta też tak bardzo #!$%@? xD Śmiecham, bo mame zdenerwowana, a ja wale konia za ścianą i przeglądam fejsa, a ojciec z siostrą ją pocieszają, a ja se siedzę za ścianą i #!$%@? jestem śmieszkiem poza kontrolą, pasożytem zawadiakom, maskotką domową i strażnikiem domowego ogniska. Siedzę za ścianą i #!$%@? jestem w innym świecie, problemy z
I jak co roku nadszedł ten męczący okres. Nigdy do mnie klimat świąt nie przemawiał, ale mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz gorzej. Pomijam fakt, że mieszkanie trzeba przewrócić do góry nogami przy sprzątaniu, bo z tego jest chociaż jakiś pozytywny efekt. Matka od niedzieli ciągle gotuje, piecze i sprząta, na zmianę. Dziennie rano słyszę jej narzekanie, że szła o 3 spać, bo nikt za nią nie ugotuje. A
#swieta #polskiedomy

No nie wierzę...

Wczoraj przytachałem z piwnicy lampki na choinkę. Podłączyłem do kontaktu i wiecie co?


Rozłożyłem ustrojstwo na podłodze w korytarzu i dociskam wszystkie żarówki po kolei. W międzyczasie, przyplątała się córka (lvl. 3). Taki dialog:

- Tata, co robisz?

- Naprawiam instalację choinkową.

- A dlaczego jest zepsuta?

- Bo jest taki chochlik świąteczny, który zawsze wykręca jedną żaróweczkę w instalacji.

Córka kmini, kmini, ja dalej sprawdzam żarówki.
@Ddaron: z braku laku i kit dobry ;) ale serio z tym wkladaniem lusek to z lutrzanego karpia, on ma kilka lusek przy ogonie i to je zwyczajem sie wklada. Wesolych ;)
  • Odpowiedz