Uwaga frajerzy mam wazny komunikat.

Jak to u was z tą #wigilia ? Wiem ze u wielu z was przygotowuje wtedy kompot z suszonych owoców i wielu tez narzeka jakie to gówno jest nie dobre.

To ja sie wybije i powiem ze to jedna z lepszych rzeczy na wigilii. Tylko teraz #!$%@? troche do pieca bo nie spotkalem sie z takim podaniem kompotu jak sie podaje u mnie w domu i byloby
Tak się dzisiaj zastanawiałam, że skoro jest mnóstwo róznych nazw osoby, która przynosi prezenty w Boże Narodzenie, to pewnie jest też kilka sposobów. I tak jak w Mikołajki u mnie się dostawało prezenty do butów, to w Wigilię pod choinką każdy układał swoją czapkę i przy tej czapce były prezenty dla jej właściciela. W sumie nie wiem skąd się to wzięło, ale zawsze tak robiliśmy :D Jest tu ktoś, kto miał podobnie?
@crosfire: to jest klasycznie krakowskie zachowanie - moja prababcia - dokładnie tak samo. Te starsze panie wiecznie z papierosem i tylko "daj Boże dzień, daj Boże noc" , a potem otwierają flakona. Tego nie da się do niczego porównać.
  • Odpowiedz
No bezstresowe wychowanie pełna gębą. Wprowadziłem sie kilka tygodni temu do nowego mieszkania, w nowym bloku na Ursynowie. Wczesniej, ponad 20 lat mieszkałem w bloku, ale w mniejszej mieścinie, gdzie ogolnie cisza, spokoj. Czasem sąsiad głośniejsza #!$%@? rzucil, bo mu krzesło pękło.

A teraz? Jakis inny świat. Jeden lata na golasa przy odsłoniętych oknach, drugi rzuca na żonę i dzieciaki #!$%@? za #!$%@?, kilka mieszkan dalej matka zagania dziecko dziecko do nauki