@Jankino: Podoba mi się idea kreowana przez psychologów humanistycznych na temat doświadczenia a właściwie przezywania doświadczeń. Humaniści w psychologii postrzegają świadome przeżywanie nie jako sumę cząstek a jako całość. I właśnie kiedy widzę technologie, która się wkrada w doświadczenie - i niech tym przykładem będzie woodstock i każdy wpatrzony w telefon/nagrywający koncerty - mam smutne przemyślenie że Ci, którzy pozwalają na obecność technologii w takich chwilach pozwalają się okradać, pozwalają
  • Odpowiedz
@Jankino: Dziś wybitnych tłumów pod sceną nie było, ale na Luxach i Clutch bawiło się świetnie. Pewnie też kwestia gorąca, być może aktualnie jest więcej.
  • Odpowiedz
Koncerty spoko, jak zawsze. Natomiast miejsce jest w upale dość koszmarne. Asfaltowy pas lotniska rozgrzewa się do, zgaduję, 69 stopni a wokół piaszczysta ziemia z rachityczna trawą. Całość szczelnie odgrodzona od jakichkolwiek drzew. Nie ma jak uciec przed upałem. Szczęściem, jutro upał się skończy
  • Odpowiedz
@Borsuk06: zwyczajnie się zestarzałeś.


@mpetrumnigrum: to właśnie widownia się zestarzała. Wystarczy popatrzeć na przebitki na widownię w trakcie transmisji - średnia wieku raczej po 30stce. Lineup pozostaje okołorockowy, a młodzież tego zwyczajnie nie słucha. Do tego koniec epoki subkultur, komercjalizacja, blablabla…

Dziadki już nie będą świrować na polu, przyjeżdżają posiedzieć pod namiotem i posłuchać kapel z młodości żeby poczuć się te 10-20 lat młodsi.

Opener dla zbowidowców.
  • Odpowiedz
@Don_Hollywood: I to zabije ten festiwal bo ci którzy jeździli dla klimatu są przeciwni zmianie miejsc, upolitycznieniu i temu co Owsiak robi z festiwalem wprowadzając ograniczenia wcześniej kreując festiwal na „wolnościowy” i róbta co chceta. Stara ekipa się wykrusza, a nowi przyjeżdzają zobaczyć co to i zastają wielką patelnie i komercję.

Nie jestem w stanie namówić znajomych na wyjazd. Od każdego padają dwa pytania: gdzie jest festiwal i kto gra.
  • Odpowiedz