Idę sobie ostatnio z ptyniem na spacer, wchodzimy na chodnik, którego całą szerokość zajmują dwie starsze panie, co w sumie nie jest dziwne, bo chodnik wąski. Problem, że starsze panie, jak to starsze panie mają w zwyczaju, poruszają się ultra powolnie, a ja wprost proporcjonalnie przeciwnie, więc odwracam się za siebie, żeby minąć je ulicą, jednocześnie nie wpadając pod samochód.
I oto w tym momencie jedna z pań zwalnia, robiąc mi przestrzeń, więc
matra - Idę sobie ostatnio z ptyniem na spacer, wchodzimy na chodnik, którego całą sz...

źródło: comment_16535448479rF5osnYSQSDCxGHJtoRsq.jpg

Pobierz
  • 88
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@luk04330: tak właśnie! Mimo kiepskiego samopoczucia zabrałam piemska na 3 godziny spaceru, bo urlop się zmarnować nie może i od razu humor gituwa ʕʔ
  • Odpowiedz
@luk04330: zależy od psa. Niektóre mają złą technikę pływania i kapok np. pomaga aktywizować mięśnie kończyny miednicznych i prawidłowe ułożenie. Albo są psy, co boją się wody. Albo daje się na wypadek skurczu czy zmęczenia w wodzie, bo mogą nie ogarnąć, że do brzegu trzeba dopłynąć. Na kajakach czy łódce żeby pomóc wejść psu na poklad

W tym wypadku - żeby w razie czego mieć za co wyciągnąć psa z
  • Odpowiedz