Boże, mireczki jaki #smutek byłem dziś sobie na #piotrkowska z 2 koleżankami, no i nagle zaczepia nas jakiś lewak żebrzący o podpisy o poparcie dla partii zielonych. Ja jako osoba ciekawa dopytałem go o dokładny program itd.(z 15 minut gadał, wyłączyłem się po odpowiedzi na moje pytanie "jesteście proekologoczną partią?), a jako że w moim sercu tylko #krul to nie wyraziłem chęci podpisania. Ale 1 koleżanka sie wyłamała, bo stwierdziła, że Pan