Cześć Mirki i Mirabelki.

W dniu wczorajszym wjechał w mój samochód nabity jak szpadel kierowca. Na szczęście nikomu nic się nie stało, oprócz wgniecionej blachy, uszkodzonego zderzaka i skrzywionego koła.

Facet wydmuchał ponad 2 promile... A ja będę na pewno wzywany na świadka w sprawie karnej. Zastanawiam się co mogę jeszcze zrobić, żeby koleś na prawdę dostał nauczkę?

#
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lehovsky: tu chodzi o to, że jechał po pijaku więc OC zadziała tak średnio, będzie musiał bulić z własnej kieszeni, więc naprawa musi wynieść jak najwięcej żeby miał nauczkę
  • Odpowiedz