@Cesarz_Polski: Jakiś brytyjski komik w którymś ze swoich skeczów powiedział, że lekarze w trakcie badania ciśnienia wcale nie pompują tego rękawka na ręce, tylko układają za tobą pajączka i sobie nim skaczą za twoimi plecami. Od tamtej pory za każdym razem jak oddaję krew i jestem na pomiarze ciśnienia z trudem powstrzymuję się od prychnięcia śmiechem kiedy doktorek zaczyna pompowanie.
Przeglądam gorące - nic ciekawego.

Kątem oka dostrzegam jakiś ruch. Zajebiście wielki pająk wspina się po mojej koszulce. Nie taki standardowy suchoklates pajączek, co tylko kampi w sieci. Prawdziwy pajęczy dzik.

Pierwszych odruch, strzepnąć go. Następnie pozbyłem się koszulki i uciekłem z pokoju. Szkoda, że nie zabrałem laptopa ze sobą. Musiałem wrócić, usiąść na tym samym krześle. Ubrałem koszulkę, bo zimno.

Teraz czuwam w napięciu. Słyszę buzującą krew. Jestem wyczulony na każdy
binerek - Przeglądam gorące - nic ciekawego. 

Kątem oka dostrzegam jakiś ruch. Zajeb...

źródło: comment_cIOgjJDSYbeLWEsjCeOHXFQ6AEVVYA1w.jpg

Pobierz
Przez jakiś czas w łazience u mnie mieszkał #pajonk. Siedział sobie w kącie na suficie, na swojej pajęczynie i w sumie nikomu nie przeskadzał. Jako, że wczoraj sprzątałem to pomyślałem, że odkurzę pająka. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Dzisiaj rano wchodze a tam ćmy nie ćmy, komary wszędzie latają etc. (okno musi być caly czas otwarte, bo kilka osób mieszka) Generalnie nawet kloca walnąć w spokoju się nie da. Pajonk wróć T_T