Właśnie nad Polską przeleciało coś, co mi wygląda na satelitę, nad którym utracono kontrolę. Normalnie Satelity odbijają ciągle światło słoneczne swoimi panelami słonecznymi (lub antenami). Ten pulsował, okres pulsu około 1 do 1,5 sekundy. Wygląda na to, że obracał się wokół własnej osi. Nie był to samolot z całą pewnością. Odróżniam samoloty na wysokościach przelotowych od satelitów. Te drugie poruszają się o wiele szybciej i nie mrugają światłami pozycyjnymi, lecz jednostajnym niebieskawym
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach