Rozstania, śmierć bliskich osób, to nie tylko załamania psychiczne, ale również fizyczny ból, który przypomina zawał. Kiedy umarł mój tata budziłam się i nie mogłam złapać oddechu, chowałam się pod kołdrę, krzyczałam. Przez moment nie wiesz, gdzie jesteś, ani nawet kim jesteś, aby za chwilę wszystko do Ciebie dotarło. Przypomina to serię kopów w brzuch i w głowę. W moim przypadku po dwóch stratach i kolejnych rozstaniach trauma bardzo się nasiliła. Musiałam
Piąteczek, piątunio. Odpalamy muzę i włączamy kota.

Prześmieszna reakcja sierściucha na drapanie po grzbiecie.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #
- #









