Murki, brat dostał do naprawy laptopa Lenovo G565.
Objawy: czarny ekran. System nie włącza się (więc teoretycznie można wykluczyć grafikę, bo windows i tak dałby jakiś znak życia). Recovery biosu przez pendrive'a przebiega pomyślnie (piszczenie a potem restart). Wyjmowanie karty wifi, dysku, napędu nic nie daje. RAM chyba wykrywa (piszczy gdy go nie ma). Reaguje na przepełnienie bufora klawiatury piszczeniem. Zwarcie baterii RTC celem wyczyszczenia CMOS nic nie daje.
Co robić? (
Objawy: czarny ekran. System nie włącza się (więc teoretycznie można wykluczyć grafikę, bo windows i tak dałby jakiś znak życia). Recovery biosu przez pendrive'a przebiega pomyślnie (piszczenie a potem restart). Wyjmowanie karty wifi, dysku, napędu nic nie daje. RAM chyba wykrywa (piszczy gdy go nie ma). Reaguje na przepełnienie bufora klawiatury piszczeniem. Zwarcie baterii RTC celem wyczyszczenia CMOS nic nie daje.
Co robić? (




























Czy muszę zwracać uwagę na coś jeszcze poza częstotliwością pracy i rozmiarem? Może jest ktoś w stanie polecić jakieś konkretne pamięci?
źródło: comment_RxXw5LNHOiR70VwDFLmyk4chtnPgjjXm.jpg
Pobierz@damianbeat: dokup byle jakie DDR3 i nie świruj, nie poczujesz żadnej różnicy, tak samo jak z przejścia z 8GB na 16GB ram. Chyba, że używasz pamięci do jakiegoś bardzo konkretnego softu. Tyle lat już mam 8GB, a jeszcze jakoś nie udało mi się do wypchać tak żeby sprawiał jakieś problemy. Bo gry ? Na laptopie ?